Wpływ karmienia piersią na rozwój próchnicy u dziecka

Mleko matki jest najbardziej naturalnym pokarmem dla  dziecka. Jednocześnie jest też najbogatsze, jeśli chodzi o zawartość składników odżywczych. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, żeby przez pierwszych 6 miesięcy życia karmić malucha wyłącznie w taki sposób, a dopiero później wprowadzać dodatkowe pokarmy, nie rezygnując jednak z karmienia piersią aż do drugiego roku życia dziecka. Osobiście jestem ogromną zwolenniczką takiej formy karmienia, dlatego w tym wpisie chciałabym przedstawić Wam mój punkt widzenia, jeśli chodzi o wpływ karmienia piersią na rozwój próchnicy zębów mlecznych.

Istnieją doniesienia na to, że większość dzieci naszych przodków nie miało problemów z próchnicą. Obecnie choroba ta dotyka ok. od 60 do 90 proc. dzieci w wieku szkolnym na całym świecie i wraz ze spadkiem warunków socjoekonomicznych ten odsetek wzrasta. Jest bardzo wysoki – dlaczego tak się dzieje?

Przede wszystkim winna jest niewłaściwa dieta, obfitująca w pokarmy węglowodanowe, produkty przetworzone i te z dużą ilością cukru oraz słodkie napoje, jest główną przyczyną takiego stanu rzeczy. Dodatkowo często piszą do mnie mamy narzekając, że gdy chcą zgłosić się na pierwszą wizytę kontrolną do dentysty ze swoim 6-12 miesięcznym dzieckiem jest to utrudnione, gdyż dentyści nie chcą przyjmować tak małych dzieci lub uważają takie wizyty za niepotrzebne. A to przecież dentysta powinien być autorytetem w kwestii dbania o zęby już od 1 roku życia. Wcześnie wyrobione nawyki dietetyczne oraz higieniczne plus regularne kontrole uzębienia pozwalają na uniknięcie próchnicy lub wychwycenie jej w bardzo wczesnym stadium.

Czy naturalne mleko może być czynnikiem rozwoju próchnicy?

Ale wróćmy do kobiecego mleka. Naturalne mleko matki ma niski potencjał próchnicotwórczy (niższy niż mleko modyfikowane), a nawet może wykazywać pewne działanie ochronne. Przeciwciała zawarte w kobiecym mleku mogą hamować wzrost  bakterii próchnicotwórczych – w tym Streptococcus mutans, które są głównym winowajcą próchnicy. Z kolei laktoferyna – białko  zawarte w naturalnym mleku, jest w stanie hamować ich wzrost i rozwój. Laktoza – główny cukier znajdujący się w mleku, ze wszystkich cukrów jest najmniej próchnicotwórczy. Innym rodzajem węglowodanów (cukrów) obecnych w mleku matki są oligosacharydy. To prebiotyki, które nie ulegają trawieniu. Rola oligosacharydów polega na „odżywianiu” pożytecznych bakterii, ułatwiając tym samym wzrost prawidłowej flory bakteryjnej w układzie pokarmowym dziecka i wspomagając mikrobiom jego jamy ustnej, co chroni je przed bakteriami próchnicotwórczymi.

Analizując korzyści, jakie niesie karmienie piersią na zdrowie jamy ustnej malucha, nie można pominąć zagadnienia związanego z samą techniką ssania piersi. Podczas ssania butelki pokarm jest uwalniany do przedniej części jamy ustnej i gromadzi się wokół zębów, podczas gdy mleko pobierane z piersi kierowane jest głęboko do gardła omijając zęby.

Naturalne karmienie zdaje się mieć wiele korzyści dla zdrowia zębów dziecka. Dlaczego więc niektóre maluchy mam długokarmiących piersią (tj. powyżej 1 r.ż.) mają próchnicę?

Metaanalizy i badania naukowe podają sprzeczne informacje i nie ma jednoznacznego stanowiska czy długie  karmienie  piersią (także w nocy) szkodzi czy nie. Istnieje wiele innych czynników, które w takim wypadku będą nakładać się i modyfikować rozwój choroby próchnicowej. Mam tu na myśli:

  • dietę bogatą w cukry proste;
  • osobniczą podatność na próchnicę;
  • wczesne zakażenie bakterią Streptococcus mutans od członków rodziny;
  • słabą higienę jamy ustnej lub zupełny jej brak;
  • brak wizyty kontrolnych u dentysty;
  • używanie past z fluorem (1000 ppm F) lub nie;
  • obniżone wydzielanie śliny (występuje podczas przyjmowania niektórych leków np. na astmę);
  • choroby mamy lub dziecka jeszcze w okresie płodowym, przyjmowanie antybiotyków, palenie papierosów w trakcie ciąży przez mamę czy jej złe nawyki żywieniowe.

W mojej opinii ciężko o jednoznaczne i wiarygodne wnioski, ponieważ trudno jest skonstruować badanie biorące pod uwagę wszystkie pozostałe czynniki odpowiedzialne za rozwój próchnicy i odpowiednie ich kontrolowanie tak, aby karmienie piersią zostało wyizolowane, jako faktyczny pojedynczy czynnik odpowiedzialny za rozwój tej choroby.

Jak zapobiegać próchnicy?

W tym miejscu chciałabym podzielić się z Wami głównymi zaleceniami, o których powinni wiedzieć rodzice chcący prawidłowo dbać o zdrowia jamy ustnej dziecka. Kiedy Wasz maluch skończy pół roku i będzie wykazywać gotowość do próbowania nowych  smaków, w pierwszej kolejności powinniście zacząć wprowadzać do jego diety pokarmy o niskiej zawartości węglowodanów prostych (a więc jak najmniej słodyczy, chrupek, ciasteczek itd.). Soki i słodzone herbatki, gotowe słodkie kaszki instant są wg mnie zupełnie niepotrzebnym elementem codziennego jadłospisu dziecka. Rozszerzanie diety powinno polegać na zapoznawaniu się malucha przede wszystkim ze smakami warzyw. Kiedy zauważycie już u swojego dziecka pierwszy ząbek, koniecznie zacznijcie go myc przy użyciu odpowiedniej szczoteczki i pasty, co pomoże Wam w wyeliminowaniu ryzyka powstawania próchnicy. O tym jak dbać o zęby mleczne pisałam już kiedyś tutaj.

Czy odstawiać dziecko od piersi w przypadku pojawienia się próchnicy?

Kiedy u małego dziecka pojawia się próchnica, karmienie piersią uznaje się z reguły za głównego „winowajcę” takiej sytuacji (szczególnie, jeśli mama karmi także w nocy – a z reguły tak jest) i najczęściej, na wszelki wypadek większość dentystów zaleca odstawienie dziecka od piersi, a przynajmniej zaniechanie karmień nocnych.

Co ciekawe obserwując przeróżne fora i grupy dyskusyjne dla lekarzy dentystów widzę, że mamy, które karmiły krótko (kilka miesięcy – max 1 rok) oraz osoby bezdzietne kategorycznie są przeciwni dłuższemu karmieniu i uważają je za niepotrzebny element diety a wręcz za dziwactwo.  Zupełnie innego zdania są dentystki długo karmiące piersią swoje dzieci, jak ja J

Badania naukowe na temat wpływu karmienia piersią na próchnicę podają, że karmienie piersią do roku nie wiąże się dla dziecka praktycznie z żadnym ryzykiem powstawania próchnicy, a nawet ma pewne działanie protekcyjne – więc w tym okresie na pewno nie warto odstawiać od piersi. W późniejszym okresie tj. powyżej 12 m.ż. ryzyko to wzrasta, co wydaje się zrozumiałe gdyż:

  • wzrasta liczba zębów w buzi malucha;
  • higiena coraz większej liczby ząbków może być niewystarczająca;
  • jego dieta staje się coraz bardziej urozmaicona i zaczyna przypominać żywienie dorosłych;
  • częściej może dochodzić do błędów w diecie (lizaczek od babci, chrupki od zaprzyjaźnionej mamy na placu zabaw itp.).

Czy wobec tego odstawiać malca od piersi po ukończeniu 1 r.ż?  Jeśli dziecko ma zdrowe zęby moim zdaniem – nie. Karmienie ludzkim mlekiem, zamiast mlekiem modyfikowanym czy przetworzonymi produktami z mleka krowiego, zdecydowanie daje wyższe korzyści zdrowotne dla dziecka, a przy okazji też dla mamy. Natomiast jeśli zaczyna się pojawiać wiele ubytków próchnicowych, podejście do problemu powinno być indywidualne. Warto znaleźć stomatologa dziecięcego, który będzie odpowiadał nam i dziecku oraz wspólnie rozważyć decyzję o zaniechaniu karmień nocnych. Na pierwszym miejscu przyjrzałabym się też diecie (poza mlekiem mamy) oraz higienie. Zresztą część mam dzieci dwu-trzyletnich, uczy je spania bez karmień nocnych dla własnego komfortu snu. Wiadomo, że tak duże dziecko nie karmi się na żądanie i można ustalić wspólne zasady karmień, satysfakcjonujące dla mamy i dziecka.

Jak to wyglądało u mnie? Ja będąc mamą długokarmiącą piersią wybrałam karmienie w dzień oraz w nocy, dobrą, zdrową dietę i perfekcyjną higienę. Co kilka dni przy okazji szorowania zębów zaglądałam do buzi malucha – wszystko było w najlepszym porządku i nie mieliśmy żadnych ubytków próchnicowych w okresie karmienia piersią.

 

Źródła:
1. Korespondencja Fundacji Promocji Karmienia Piersią z Europejskim Biurem Światowej Organizacji Zdrowia http://fpkp.pl/prochnica.html
2. Tham R, Bowatte G, Dharmage SC, Tan DJ, Lau MX, Dai X, Allen KJ, Lodge CJ Acta Paediatr. 2015 Dec;104(467):62-84. doi: 10.1111/apa.13118. Breastfeeding and the risk of dental caries: a systematic review and meta-analysis.
3. Breastfeeding and tooth decay Https: //www.Breastfeeding.Asn.Au/bfinfo/breastfeeding-and-tooth-decay
4. Nunes AM, Alves CM, Borba de Araújo F, Ortiz TM, Ribeiro MR, Silva AA, Ribeiro CC. Association between prolonged breast-feeding and early childhood caries: a hierarchical approach.
5. Karen Glazer Peres, Gustavo G. Nascimento, Marco Aurelio Peres, Murthy N. Mittinty, Flavio Fernando Demarco, Ina Silva Santos, Alicia Matijasevich, Aluisio J D Barros Impact of Prolonged Breastfeeding on Dental Caries: A Population-Based Birth Cohort Study
6. Stanowisko nauki o laktacji w sprawie karmienia piersią i mlekiem kobiecym w kontekście profilaktyki przeciwpróchnicowej – Lek. Dorota Bębenek, dr n.med. Magdalena Nehring-Gugulska, dr n.med. Monika Żukowska-Rubik

4 comments

  1. Wspaniale, że tak dokładnie opisujesz tę zależność. Na pewno rozwieje wątpliwości wielu matek. Niestety niektóre kobiety, nawet jeśli by chciały, nie mogą karmić piersią. To bardzo indywidualna kwestia i decyzja – myślę, że zawsze należy ją uszanować. 🙂 Pozdrawiam serdecznie.

  2. Witam. Mam pytanie odnośnie karmienie nocnych? Czy je zredukowac?Czekam właśnie na wizytę u dentysty z moja 23 miesięczna córka. Niestety zęby ma zaatakowane prochnica, dwójek prawie nie ma. Przestrzegałam zaleceń żywieniowych, mylam zęby 2 razy dziennie,do picia woda słodycze w miarę możliwości raz w tygodniu, nie używamy cukru ani miodu, córka urodziła się w 33 tygodniu ciąży, jest moim 3 dzieckiem, dwoje starszych nie było karmionych piersią, ale za to jedli wszystko co chcieli nie wspominając o słodkim piciu i zęby są super. Chodziłam z córką do dentysty,który z zębami nic nie zrobił, az prawie się wykruszyły. Jestem załamana bo teraz musimy jechać 130 km, na wizytę prywatna bo wierzyłam mojemu dentyście. Wyrzucamy sobie ze to przeze mnie i karmienie długie piersia, a takze to ze moglam predzej poszukac innego specjalisty,próbuje córkę odostawać w nocy ale jest to ciężkie zadanie bo ewidentnie nie jest na to gotowa. Na pewno czeka nas długie leczenie i droga przez mękę bo mała nie chce otwierać buzi ale teraz jedziemy do typowego dentysty dziecięcego wiec mammografia nadzieje ze jakoś damy rade.

    1. To jest trudna decyzja z tym odstawianiem. Musi pani sama ją rozważyć i podjąć. Proszę się nie obwiniać, myślę że zadziałały inne czynniki, że szkliwo ząbków u dziecka jest tak słabe. Może to też jakiś rodzaj wady szkliwa. Wizyta u stomatologa dziecięcego to bardzo dobry pomysł. Trzymam kciuki za dobre decyzje.

  3. Jestem mamą dwóch chłopców. Starszy na cycu 2 lata (obecnie 4latek ze zdrowymi ząbkami), mlodszy obecnie dwa miesiace, także karmiony piersią. Pralttkuję już z drugim gazik nasączony przegotowaną wodą i „mycie” jamy ustnej 2 razy dziennie mimo braku zębów. (Oczywiscie najpierw bardzo dokladnie myjemy ręce). Do tego odpowiednia dieta i mycie ząbków jak już się pojawią. Na slodycze pozwalamy w granicach zdrowego rozsądku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *