Terapia miofunkcjonalna jest elementem terapii logopedycznej. To praca nad właściwym napięciem mięśniowym w jamie ustnej i podstawowymi funkcjami narządu orofacjalnego. Wpływa nie tylko na możliwość prawidłowej wymowy, ale także na stabilne wyleczenie wady zgryzu.
O tym, na czym polega mioterapia i jak koreluje z pracą ortodonty, pisze gościnnie Katarzyna Miszczak — logopeda, z którą współpracuję w mojej klinice L’experta.
Czym jest terapia miofunkcjonalna?
Terapia miofunkcjonalna jest elementem terapii logopedycznej, która często promowana jest jako „coś więcej” niż terapia logopedyczna. Niemniej obecnie wykorzystuje ją większość logopedów i na jej założeniach są szkoleni.
To praca nad właściwym napięciem mięśniowym w jamie ustnej i podstawowymi funkcjami narządu orofacjalnego. Terapia miofunkcjonalna jest przeznaczona dla osób zdrowych, które mają dysfunkcje narządu orofacjalnego. Są to osoby w każdym wieku — nie tylko dzieci, ale i dorośli.
Najczęściej są to pacjenci, którzy są poddawani terapii ortodontycznej. Powinni oni być również konsultowani przez logopedę, ponieważ samo leczenie ortodontyczne może nie przynosić na stałe zamierzonych efektów, jeśli pacjent ma także nieprawidłowości w napięciach mięśniowych jamy ustnej i funkcjonowaniu narządu orofacjalnego.
Możemy mieć na przykład nieprawidłowy wzorzec motoryczny języka, czyli sytuację, gdy język nie zachowuje swojej prawidłowej pozycji spoczynkowej. Nie jest wtedy ułożony na podniebieniu, tylko na przykład jest ciągle tłoczony na zęby. Przez to wytwarza siły, które oddziałują na zęby i tworzy się wada zgryzu.
Jeśli taka osoba będzie leczona jedynie ortodontycznie, bez skorygowania pozycji narządów jamy ustnej, po ściągnięciu aparatu źle ustawiony język ponownie będzie nieprawidłowo oddziaływał na zęby i wada będzie wracać.
Terapia miofunkcjonalna a terapia logopedyczna
Terapia miofunkcjonalna to tak naprawdę bardzo ważny, fundamentalny element całej terapii logopedycznej. W kontekście prawidłowej wymowy, zanim logopeda zacznie ćwiczyć z pacjentem wywoływanie głosek, w pierwszym kroku musi najpierw uporządkować strukturę mięśniową w narządzie orofacjalnym i zachować właściwy balans mięśniowy.
Panuje mit mówiący, że praca nad mięśniami to mioterapia, a nad wymową to logopedia. Tak naprawdę jest to połączone i stanowi całość.
Prof. dr hab. Danuta Pluta-Wojciechowska — logopeda, która od 30 lat zajmuje się diagnozą i terapią zaburzeń mowy dzieci i dorosłych z różnymi dysfunkcjami — promuje współczesne metody logopedii. Wymienia ona funkcje prymarne i sekundarne narządu orofacjalnego.
Do funkcji prymarnych zaliczamy oddychanie, połykanie, gryzienie, żucie, pozycję spoczynkową języka, żuchwy i warg oraz wiele innych procesów zachodzących w narządzie artykulacyjnym. To fundament, nad którym zawsze najpierw trzeba pracować. W ogólnym pojęciu pacjentów stanowi to „mioterapię”. Dopiero potem możemy przejść do funkcji sekundarnych, czyli do wymowy.
Jeżeli praca mięśni nie jest uporządkowana, mięśnie nie będą wiedziały, jak właściwie poruszać się do artykulacji.
Prawidłowa postawa jamy ustnej
W prawidłowej postawie jamy ustnej, czyli good oral posture, wyróżniamy prawidłową pozycję spoczynkową języka, warg i żuchwy. Są one ze sobą powiązane, ponieważ jeśli postawa jednego z tych elementów będzie nieprawidłowa, będzie pociągała za sobą resztę.
Prawidłowa postawa jamy ustnej zakłada, że wargi są ze sobą zetknięte, zęby delikatnie złożone, a język leży na podniebieniu twardym, schowany za górny łuk zębowy.
To warunkuje prawidłowe oddychanie, żucie, połykanie, a w konsekwencji także wymowę oraz prawidłowy rozwój zgryzu.
Jak wygląda praca z logopedą?
Zgłaszając się na terapię logopedyczną, w pierwszej kolejności wykonywana jest diagnostyka. Logopeda sprawdza sprawność elementów narządu orofacjalnego, czyli ocenia, jak funkcjonuje podniebienie miękkie, wargi, żuchwa i język.
Sprawdza także, czy nie ma asymetrii oraz problemów w postaci nieprawidłowego napięcia mięśniowego. Każdą z tych części rozbija na poszczególne funkcje mięśni i sprawdza, czy mają one takie kompetencje, jakie powinny mieć do zachowania prawidłowych pozycji.
Następnie oceniane jest, jak te narządy współpracują podczas funkcji narządu. Sprawdzane jest na przykład to, co dzieje się z wargami, żuchwą czy językiem podczas przełykania, gryzienia, żucia albo oddychania. Na koniec oceniane jest, jak funkcjonują one podczas artykulacji głosek.
Na wizycie diagnostycznej pacjent ma za zadanie również spożywać jedzenie i picie o różnych konsystencjach, aby terapeuta mógł zaobserwować czynności połykania i żucia w naturalnych sytuacjach.
Na czym polega terapia miofunkcjonalna?
Po wizycie konsultacyjnej i postawieniu diagnozy można przejść do terapii. Zawsze zaczyna się ona od pracy nad mięśniami. Początek „mioterapii” to nauka prawidłowego oddychania i pozycji spoczynkowej jamy ustnej. Jest to przeprowadzane symultanicznie.
Terapia polega na wykonywaniu różnych ćwiczeń, które ulepszają sprawność poszczególnych mięśni narządu orofacjalnego. Dopiero gdy balans mięśniowy jest zachowany, przystępujemy do terapii połykania, gryzienia oraz żucia. Kiedy te funkcje są opracowane, „wisienką na torcie” terapii logopedycznej jest korekta głosek.
Terapia w naszej klinice odbywa się najczęściej w modelu cotygodniowych spotkań z terapeutą. Jest to optymalne, ponieważ specjalista przy takiej częstotliwości wizyt ma możliwość regularnej obserwacji, co zmienia się w układzie mięśniowym narządu orofacjalnego pacjenta.
W razie potrzeby może szybko korygować terapię tak, aby utrwalała się prawidłowa postawa i funkcje. Jest to podobna sytuacja jak z wykonywaniem ćwiczeń na siłowni. Jeżeli ćwiczymy bez nadzoru trenera i robimy to w sposób nieprawidłowy, możemy sobie w zasadzie zaszkodzić.
Logopeda w trakcie spotkań nadaje kierunek terapii, kontroluje poprawność wykonywanych ćwiczeń, dodaje nowe i ocenia, co jeszcze jest do poprawy.
Ćwiczenia miofunkcjonalne w domu
Aby terapia była skuteczna, pacjent dostaje listę ćwiczeń do domu, które powinien wykonywać w jak największej częstotliwości, na przykład minimum 3 razy dziennie. Kluczowa jest tu regularność i liczba powtórzeń, ponieważ pracujemy nad mięśniami.
I znów analogicznie: jeśli chodzimy raz w tygodniu na siłownię, to nie wypracujemy silnych i sprawnych mięśni. Podobnie jest z terapią logopedyczną. Jeśli nie powtarzamy ćwiczeń regularnie w domu, terapia nie postępuje.
Właściwe napięcie mięśniowe i pozycja jamy ustnej wymagają ustabilizowania. Po uzyskaniu prawidłowego ruchu mięśni ważna jest jego automatyzacja, a praca nad tym trwa dość długo.
Najpierw automatyzujemy przez świadomość pacjenta. Może on na przykład nastawić sobie timer co pół godziny i gdy dzwoni dzwonek, zadać sobie dwa pytania: czy moja buzia jest zamknięta i czy język jest na podniebieniu? Jeżeli tak — super. Jeżeli nie — zrób to.
Takie ćwiczenia powtarzamy do momentu, aż te czynności dzieją się podświadomie, czyli po każdym dzwonku od pewnego czasu kontrolowane postawy są prawidłowe, a pacjent nie musi ich już sprawdzać.
Kiedy widać efekty terapii?
Mimo tego, że proces automatyzacji jest najdłuższy, na szczęście nie trzeba czekać na efekty do końca terapii. Nad różnymi elementami pracujemy na poszczególnych etapach i można obserwować postępy w trakcie trwania procesu.
Efekty są widoczne choćby na zestawionych zdjęciach i filmach sprzed terapii oraz z poszczególnych jej etapów. Widać, jak twarz dziecka się zmienia — jej ułożenie, sposób oddychania, mówienia i inne elementy.
Wykonujemy takie analizy wraz z dzieckiem i rodzicem, co zwiększa ich motywację. Jest to potrzebne, ponieważ pacjenci, zwłaszcza dzieci, często demotywują się, gdy do końca nie rozumieją, dlaczego muszą wykonywać ćwiczenia. Trzeba je więc do tego odpowiednio zachęcać.
Terapia miofunkcjonalna a wędzidełka
To, co jeszcze wykonuje logopeda i co jest elementem mioterapii, to przygotowanie do korekty wędzidełek oraz praca po takim zabiegu. Na etapie diagnozy oceniamy konieczność podcinania wędzidełka języka, wargi górnej i dolnej albo policzków.
Nieprawidłowe wędzidełka stanowią bowiem ograniczenie anatomiczne, które nie pozwala mięśniom pracować w prawidłowy sposób.
Na co powinien zwrócić uwagę rodzic?
Z punktu widzenia logopedii każdy rodzic powinien zwrócić uwagę przede wszystkim na oddech dziecka. Jeżeli dziecko oddycha przez usta, czyli wargi są ciągle rozchylone i pobór powietrza następuje przez usta, a nie przez nos, jest to powód do zgłoszenia się do logopedy.
Niektórzy pacjenci oddychają nieprawidłowo przez całą dobę, a inni tylko podczas snu.
Poza tym sprawdzajmy pozycję spoczynkową języka. Jeżeli język leży na dnie jamy ustnej albo opiera się o zęby dolne czy górne, jest to nieprawidłowe i taką osobę również należy skierować na mioterapię.
Jeżeli dziecko żuje lub odgryza pokarmy ciągle tylko jedną stroną, również powinno to rodzica zastanowić.
Nie mówiąc już oczywiście o takich kwestiach jak tłoczenie języka między zęby podczas mówienia i potocznie zwane seplenienie.
Tak naprawdę każdy pacjent, który podejmuje leczenie ortodontyczne, też powinien być zakwalifikowany przez logopedę do mioterapii.
Współpraca logopedy i ortodonty
Współpraca logopedy i ortodonty jest bardzo cenna. Wspólnie dążymy do uzyskania nie tylko prawidłowej wymowy i zgryzu, ale również prawidłowych funkcji jamy ustnej, w tym oddychania.
Płynna korelacja między specjalistami obu tych dziedzin jest bardzo ważna, ponieważ terapia logopedyczna nie ustabilizuje się bez właściwego zgryzu, a terapia ortodontyczna nie jest w stanie przynieść pożądanych efektów bez pracy nad mięśniami.
Wspólna terapia powinna zacząć się tak naprawdę od diagnozy po obu stronach i dobrego, wspólnego, holistycznego planu leczenia. W klinice L’experta mamy ten komfort, że współpracujemy na miejscu jako zespół.
Mamy możliwość razem oceniać pacjenta i wymieniać się spostrzeżeniami, a także płynnie konsultować w trakcie terapii. To idealna sytuacja.
Kolejność terapii logopedycznej i ortodontycznej
Kolejność postępowania terapeutycznego jest zależna od indywidualnych planów leczenia. Generalnie terapia powinna zacząć się od spotkania z logopedą, jeżeli jest wskazanie do podcięcia wędzidełka.
Potem wchodzi do gry logopeda z etapem reedukacji postawy mięśni, postawy jamy ustnej i funkcji prymarnych oraz równolegle ortodonta.
Jeżeli ortodonta pracuje, poszerzając szczękę na przykład Bioblokami, logopeda ma pewne utrudnienie z pracą nad kolejnym etapem, czyli nad wymową głosek. Do tego potrzebne jest miejsce do artykulacji w postaci podniebienia, na którym znajduje się ten typ aparatu.
Dlatego w takim wariancie logopeda z pracą nad wymową powinien zaczekać do zakończenia etapu poszerzania szczęki. Natomiast jeżeli pacjent nosi aparat stały, możemy bez problemu prowadzić równolegle terapię logopedyczną i ortodontyczną.
Istotne jest również to, że jeżeli pacjenta czeka długie leczenie ortodontyczne, dłuższe niż mioterapia, to po ściągnięciu aparatu pacjent powinien wrócić na kontrolę do logopedy.
Zmieniają się wtedy warunki zgryzowe i anatomiczne w jamie ustnej, a mięśnie mogą dążyć do innych kompensacji. Wskazana jest więc kontrola i w razie potrzeby korekta wypracowanych wcześniej pozycji na zmienionych warunkach ustno-twarzowych.
mgr Katarzyna Miszczak — logopeda, specjalista rehabilitacji zaburzeń głosu. Wspiera terapię ortodontyczną pacjentów kliniki L’experta poprzez zindywidualizowaną, opartą na podejściu miofunkcjonalnym terapię logopedyczną.
Polecane tematy
- Czym jest terapia miofunkcjonalna i dlaczego mylona jest z terapią logopedyczną?
- Jak powinna wyglądać współpraca ortodonty z logopedą?
- Kiedy do logopedy, a kiedy do neurologopedy?
- Prawidłowa postawa jamy ustnej i ćwiczenia GOPEX
- Prawidłowa postawa jamy ustnej u noworodków i bezzębnych niemowląt
Disclaimer: Powyższy materiał ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie stanowi porady medycznej ani indywidualnej rekomendacji terapeutycznej. Każdy przypadek wymaga indywidualnej konsultacji z lekarzem oraz odpowiedniej diagnostyki.






Leave A Reply