Dziś chciałabym opisać Wam przypadek jednego z moich pacjentów. 11-letni chłopiec trafił do mnie, ponieważ jego rodzice wraz z dentystą zauważyli, że po lewej stronie jego szczęki brakowało miejsca na prawidłowe wyrżnięcie się kła.
Na szczęście pojawił się u mnie w najbardziej odpowiednim momencie!
Jak widać na załączonych zdjęciach, u pacjenta było zdecydowanie za mało miejsca na lewą górną trójkę. Dodatkowo występowały stłoczenia zębów na górze i na dole oraz tyłozgryz.
Gdyby nie zastosowano żadnego leczenia, najprawdopodobniej trójka wyrżnęłaby się przedsionkowo, a wada zgryzu utrwaliłaby się.
Odpowiedni moment na leczenie ortodontyczne
Chłopiec zgłosił się do mnie w okresie późnego uzębienia mieszanego. Ten etap jest bardzo korzystny z punktu widzenia leczenia ortodontycznego, ponieważ stwarza naturalne możliwości na odtworzenie miejsca potrzebnego do prawidłowego ustawienia zębów.
Wystarczy tylko nimi odpowiednio pokierować. Pacjent w tym wieku najczęściej ma jeszcze mleczne piątki, które są większe, mają około 10 mm, niż stałe, mające około 8 mm. To daje lekarzowi przestrzeń na rozładowanie stłoczeń.
Kolejną korzyścią płynącą z tego etapu jest to, że młody człowiek właśnie wtedy zaczyna intensywnie rosnąć. W naturalny sposób rozbudowują się więc i dopasowują do siebie jego szczęka oraz żuchwa.
Taki zgryz jest dla ortodonty niezwykle plastyczny i podatny na leczenie.
Odpowiednia technika leczenia
Rzeczywiście, w przypadku tego chłopca leczenie dość szybko zaczęło przynosić bardzo zadowalające efekty.
Chłopiec był leczony techniką CAD (Coordinated Arch Development, czyli Wielokierunkową Jednoczesną Rozbudową Łuków Zębowych). Technika ta pozwala rozwiązać większość problemów ortodontycznych, dając piękny, stabilny uśmiech i zdrowe przyzębie bez usuwania zębów.
Technika ta została opracowana i udoskonalona przez dr. Raphaela L. Greenfielda, D.Ds, M.Sc.D. z USA. Poznawałam ją na wielu wykładach dr. Greenfielda oraz licznych kursach świetnego ortodonty dr. Dominika Piskorskiego z Zakopanego.
Metoda ta w skrócie polega na tym, że w pierwszym etapie leczenia następuje rozbudowa łuków zębowych za pomocą odpowiednich aparatów. Następnie zakładany jest aparat stały, czyli zamki i druty, i rozpoczyna się faza niwelizacji, czyli poziomowania oraz prostowania zębów.
Jakie aparaty zastosowałam u pacjenta?
U mojego pacjenta zastosowałam:
- na górze dystalizator Greenfielda (GMD — Greenfield molar dystalizator),
- na dole aparat Lip Bumper poziomu 2, który miał na celu rozbudowę dolnego łuku i rozładowanie stłoczeń.
Efekty leczenia – odtworzenie miejsca na kieł
Obecnie zbliżamy się do końca leczenia. Kieł został poprawnie wprowadzony do łuku, a pacjent nie ma już stłoczeń i tyłozgryzu.
Podsumowanie
Na zakończenie chcę napisać kilka słów podsumowania. U dzieci nawet spore wady zgryzu daje się w miarę szybko i prosto wyleczyć, ale pod kilkoma warunkami.
Potrzebne jest mądre dobranie metody, zdecydowane działanie oraz wdrożenie leczenia w odpowiednim wieku — nie za wcześnie, ale też nie za późno.
Tak działa ortodoncja „smart”.
Przeczytaj także
- Gdy nie ma miejsca na stałe kły – leczenie 10-letniego Karola
- Co zrobić, kiedy brakuje miejsca na stały ząb?
- Mała pacjentka, duży efekt – leczenie 8-latki
- Wczesne interceptywne leczenie 9-letniego chłopca
- Prawdziwe przypadki leczenia ortodontycznego
Powyższy materiał ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie stanowi porady medycznej ani indywidualnej rekomendacji terapeutycznej. Każdy przypadek wymaga indywidualnej konsultacji z lekarzem oraz odpowiedniej diagnostyki.












Leave A Reply