Od moich czytelników dostaję sporo pytań o leczenie ortodontyczne dzieci. Najczęściej dotyczą one tego, kiedy zacząć terapię aparatem albo czy leczenie prowadzone w innym gabinecie jest sensowne i skuteczne.
Zwykle dla zobrazowania tematu rodzice przysyłają zdjęcia zrobione telefonem. To są jednak tylko szczątkowe informacje, a ja, aby zdiagnozować problem, z jakim boryka się dziecko, muszę je dokładnie zbadać i wypytać rodzica o wiele istotnych kwestii.
Dlaczego zdjęcie z telefonu nie wystarczy?
Zgryz i cały narząd żucia jest strukturą przestrzenną. Do dokładnego zdiagnozowania jego stanu potrzeba pobrania wycisków, wykonania zdjęć RTG oraz dobrej jakości fotografii zgryzu, twarzy i sylwetki.
Nie telefonem – który istotnie zniekształca obraz.
Jak wygląda konsultacja ortodontyczna dziecka?
1) Rozmowa z dzieckiem i rodzicem
Konsultacja w gabinecie ortodontycznym to przede wszystkim rozmowa z rodzicem i dzieckiem. Lubię bezpośredni kontakt z małym pacjentem – dzieciaki szybko się do mnie przekonują, a z niektórymi nawet prowadzę ciekawe dyskusje.
Równie ważna jest rozmowa z rodzicem, którą przeprowadzam jeszcze zanim zajrzę do buzi malucha. Potrzebuję zapytać o wiele aspektów, które mogą mnie naprowadzić na właściwą diagnozę.
2) Wywiad i kwestionariusz
Bazą do wywiadu jest kwestionariusz wypełniany przez opiekuna jeszcze przed wizytą. Na jego podstawie ukierunkowuję dalsze pytania. Mogą one dotyczyć m.in. historii ciąży mamy dziecka, sposobu karmienia w niemowlęctwie, historii zdrowotnej, nawyków i wielu innych elementów zależnych od konkretnego przypadku.
Gdy pacjentem jest około 2–3-letni maluch, proszę, aby na wizytę przyszło dwóch opiekunów. Chodzi o to, aby jedna osoba mogła swobodnie ze mną porozmawiać, a druga w tym czasie zaopiekować się dzieckiem. To bardzo ważne, aby wywiad był pełnowartościowy, a odpowiedzi rzetelne i przemyślane.
3) Badanie jamy ustnej
Po rozmowie przechodzę do obejrzenia zębów i jamy ustnej dziecka. W zależności od wieku oraz gotowości malucha do badania stosuję różne zachęty. Nigdy nie robimy nic na siłę, ale zawsze odpowiednio motywuję dziecko, aby zechciało otworzyć buzię i współpracować.
Podczas badania sprawdzam stan uzębienia, obecność próchnicy i ubytków, oceniam zgryz oraz wędzidełka.
4) Dokumentacja fotograficzna
Następnie przychodzi czas na wykonanie fotografii. U maluszków jest to często trudniejsze i nie zawsze udaje się uzyskać pełen komplet wartościowych zdjęć. U starszych dzieci zwykle jest to już znacznie łatwiejsze.
Wykonuję aparatem wysokiej jakości zdjęcia zgryzu w kilku projekcjach: z przodu, z prawej i lewej strony w zgryzie nawykowym (przy zagryzionych zębach), zdjęcia w lusterku powierzchni żujących szczęki i żuchwy oraz zdjęcia twarzy: z przodu w uśmiechu, z profilu i półprofilu. Wykonuję również zdjęcie postawy ciała dziecka.
5) Omówienie wstępne i dalsze kroki
Po tym etapie mogę porozmawiać z rodzicem o tym, jaka jest wada zgryzu dziecka, co może być jej przyczyną i jaki scenariusz postępowania jest możliwy.
Czasami określam, że na ten moment dziecko wymaga obserwacji i ustalamy termin kolejnej wizyty kontrolnej. Często konieczne jest również wykonanie dalszych badań diagnostycznych, na przykład zdjęć rentgenowskich oraz pobranie wycisków do modeli. Może się zdarzyć, że te elementy wykonujemy na wizycie konsultacyjnej, a dopiero na kolejnej omawiam z rodzicem przygotowany przeze mnie plan leczenia. Po jego akceptacji przechodzimy do wdrożenia terapii.
6) Wyciski – co bywa wyzwaniem?
Problematyczne może okazać się wykonanie wycisków, szczególnie u dzieci poniżej 6–7 roku życia. Nie ma tu jednak reguły: czasami 5-latek świetnie współpracuje, a dla wrażliwego 8-latka może to być wyzwanie.
Do każdego dziecka podchodzę indywidualnie. Ogromnym wsparciem są moje asystentki – Monika i Emilia. To one przygotowują masę, która w optymalnym czasie zastyga, oraz potrafią zagadać dziecko i odwrócić jego uwagę od zabiegu. Moją rolą jest dokładne i cierpliwe wytłumaczenie procedury oraz sprawne jej przeprowadzenie. U większości dzieci mamy sukces.
7) Zakończenie wizyty
Koniec całej wizyty to najprzyjemniejszy punkt: dziecko wybiera u nas drobiazg z pudełka w postaci zabawki lub naklejki.
Dlaczego planowania leczenia nie da się „na odległość”?
Jak widzicie, konsultacja ortodontyczna dziecka wymaga wielu etapów i działań. Nie da się rzetelnie odpowiedzieć na pytania dotyczące leczenia lub jego planowania na podstawie krótkiego opisu czy przesłanego zdjęcia.
Zawsze mogę udzielić ogólnej rady, ale po konkretne informacje trzeba zgłosić się z dzieckiem na badanie do gabinetu ortodontycznego.








Leave A Reply