Zgryz przed i po leczeniu, fot. mamaortodonta

Jak szybko i łatwo zapobiegłam rozwojowi wady zgryzu u ośmiolatka.

Istnieją wady zgryzu, którym trzeba jak najszybciej przeciwdziałać. Należy do nich m.in. zgryz krzyżowy. Nieleczony w dzieciństwie bardzo często prowadzi do  poważnych wad w dorosłości, które objawiają się nie tylko „krzywym” ustawieniem zębów, ale również zmianami w rysach twarzy.

Zgryz krzyżowy to wada poprzeczna zgryzu, polegająca na odwrotnym zachodzeniu zębów czyli dolne zęby zachodzą na górne. Wada ta może obejmować pojedyncze zęby, jak i całe grupy zębowe. Wyróżnić można zgryz krzyżowy boczny oraz przedni.

Leczenie tak rozwiniętej wady jest bardzo trudne i niejednokrotnie wymaga interwencji chirurgicznej. Natomiast w okresie dzieciństwa zgryzy krzyżowe – czy to przednie, czy boczne,  można skutecznie leczyć. Ponieważ mali pacjenci znajdują się w okresie wzrostu leczenie jest łatwiejsze i szybsze niż u dorosłych, i w zdecydowanej większości przypadków nie trzeba się wspomagać chirurgią ortognatyczną.

Tak też było w przypadku mojego ośmioletniego pacjenta – Dominika. Rodzice zgłosili się z nim do mnie, ponieważ zauważyli, że jego zęby wyrzynają się krzywo. Wyglądało to dla nich po prostu nieestetycznie.

Zgryz krzyżowy, fot. mamaortodonta
Zgryz krzyżowy, fot. mamaortodonta

Tymczasem okazało się, że u chłopca oprócz stłoczonych zębów występuje także zgryz krzyżowy w obrębie jednego zęba. Jak widać na poniższym zdjęciu jego górna lewa jedynka wyrzynała się w zgryzie krzyżowym i wypychała dolną jedynkę. Te zęby były więc w nagryzie odwrotnym do prawidłowego i fachowo nazywa się go zgryzem krzyżowym przednim. Poza tym wada powodowała, że przy prawej dolnej jedynce obniżały się już delikatnie dziąsła, co mogło prowadzić do recesji. Gdyby zostawić ten problem bez interwencji zgryz rozwijałby się dalej nieprawidłowo i wada utrwaliłaby się.

Zgryz krzyżowy – dolna prawa jedynka nachodzi na górną., fot. mamaortodnta
Zgryz krzyżowy – dolna prawa jedynka nachodzi na górną., fot. mamaortodonta

Zaproponowałam więc rodzicom natychmiastowe leczenie. Istnieją różne metody leczenia tego stanu, natomiast ja zdecydowałam się na zastosowanie aparatu stałego typu „dwa+dwa”, który zbudowany jest z dwóch zamków, drutu i pierścieni montowanych na zęby trzonowe. Zamki zostały  przyklejone pacjentowi na jedynki, a do nich przymocowany został drut prostujący zęby, biegnący aż do szóstek. Zastosowałam też ochronną osłonkę.

Zgryz krzyżowy w trakcie leczenia, fot. mamaortodonta
Zgryz krzyżowy w trakcie leczenia, fot. mamaortodonta

Leczenie trwało zaledwie dwa miesiące! Jak widać na zdjęciu „przed i po dwóch miesiącach leczenia” po tak krótkim czasie zęby zyskały prawidłowe ułożenie. Dolna jedynka zmieniła pozycję i jej szyjka „schowała się”. Ponieważ chłopiec cały czas był w okresie wymiany uzębienia mlecznego na stałe, zdecydowałam, że dalej, co pół roku, będziemy kontrolować zgryz. W tym przypadku nie stosowałam żadnego aparatu retencyjnego, czyli utrzymującego efekty wyprostowanych zębów, gdyż tu wyeliminowaliśmy przyczynę i dalsze postępowanie polegało jedynie na obserwacji.

Zgryz przed i po dwóch miesiącach leczenia, fot. mamaortdonta
Zgryz przed i po dwóch miesiącach leczenia, fot. mamaortdonta

Chociaż u Dominika przed leczeniem występowało delikatne stłoczenie pozostałych zębów dolnych, to nie prostowaliśmy ich. Przeczekaliśmy okres wymiany zębów kontrolując je i jak widać na zdjęciach „przed i po” samoistnie wyrównały się. Taki stan to częsty widok, fizjologiczne stoczenie zębów mija wraz z rozwojem żuchwy w okresie wzrostu.

Zgryz przed i po leczeniu, fot. mamaortodonta
Zgryz przed i po leczeniu, fot. mamaortodonta

Przypadek tego pacjenta to doskonały przykład na to jak bardzo szybko można zażegnać wadę, która na pewno pogarszałaby się. Dlatego zachęcam Was do wizyt profilaktycznych i konsultowania wszelkich nieprawidłowości w zgryzie Waszych dzieci, a zwłaszcza zgryzów krzyżowych.

 

8 comments

  1. Dlaczego stomatolog szkolny nie widział mojego zgryzu krzyżowego w latach ’80 i nie powiedział rodzicom, że powinnam mieć aparat tylko mi jedynki tak piłował, żeby dół wyrównać górnych zębów, dziś mam 47 lat i fatalny krzywy uśmiech :((

    1. Bardzo mi przykro, ale to chyba pytanie do lekarza z lat 80 tych:(

    2. Witam, mój syn lat 6 ma zdiagnozowany zgryz krzyżowy. Ortodonta na razie zalecił ćwiczenia, rozciągania ust, przy jednoczesnym podwinięcie języka z przednimi zębami i przełykaniu śliny. Ponad to jedzenie/gryzienie twardych warzyw i owoców. Czy takie postępowanie ma sens?
      Docelowo ma mieć założony aparat.
      Czy fizjoterapia twarzy /okolic żuchwy, masaż czy kinezotaping mógłby w jakimś stopniu wspomóc leczenie?
      Z góry dziękuję za informacje

    3. Syn powinien jak najszybciej rozpocząć leczenie aparatem do poszerzania szczęki.

  2. Czy tego typu wadę da się skorygować u 20mcznego dziecka, a jeśli należałoby poczekać do wyrzniecia się wszystkich mleczakow, czy to nie spowoduje poważnych konsekwencji w rozwoju zuchwy/rysów twarzy?

  3. Moja córka ma zgryz krzyżowy boczny ( z lewej strony boczne zęby rosną do wewnątrz) i zbyt wąskie podniebienie… efektem są otwarte usta i niewyraźne mówienie… niedługo kończy 5 lat… Aparat gotowy jednak ona nie chce go założyć… u ortodonty wpadła w histerię.. wzięliśmy do domu… i nic nie skutkuje… tłumaczenie, obiecywanie, zabawa misiami… nic.. płaczę z bezsilności… Chyba się poddaję.. 🙁 Jest zupełnie niegotowa… nie chce i koniec. Z aparatu niedługo pewnie wyrośnie a mnie straszą, iż córka przestanie niedługo mieć nieodwracalnie ładną buźkę(dodatkowo łapie dużo chorób).. itd. 🙁 Czuję niesamowitą presję od strony mamy i logopedy… muszę im się im tłumaczyć, że nie daję rady… z drugiej strony mam wrażenie że traumatyzuję własne dziecko 🙁 Nie wiem już co robić 🙁

    1. Gdy dziecko jest niegotowe trzeba poczekać z leczeniem. Proszę spróbiwać za miesiąc, dwa. Ale nie na siłę. Taka terapia nic nie da.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *