Dlaczego tak trudno zmienić ortodontę?

W leczeniu ortodontycznym nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem. Często na efekty leczenia trzeba też trochę poczekać. Osoby oczekujące natychmiastowych rozwiązań, mogą szybko zniechęcić się do swojego ortodonty i zacząć szukać nowego. Zdarzają mi się pacjenci, którzy chcą, abym przejęła terapię po innym lekarzu. Czy można kontynuować leczenie aparatem u specjalisty, który go nie zakładał? Czy warto?

Dlaczego pacjenci przerywają leczenie?

Zdarza się, że niektórzy pacjenci przerywają leczenie ortodontyczne. Czasami wynika to z ich rozczarowania powolnymi postępami terapeutycznymi. Brak wymarzonych, szybkich efektów potrafi być dla niektórych osób zniechęcający. Inni zwyczajnie nie przepadają za swoim ortodontą i mają dość regularnych spotkań z nim. W skrajnych przypadkach uwarunkowania psychologiczne pacjenta nie pozwalają mu na to, by zaangażować się w długotrwały proces leczniczy.

Przyczyn może zatem być całkiem sporo. Trzeba jednak pamiętać, że przerwanie terapii w jej trakcie, wiąże się potem z dużymi trudnościami dla pacjenta. Nawet jeśli pojawia się niezadowolenie wynikające z dotychczasowej współpracy z lekarzem, nie polecam od razu rezygnować z kolejnych wizyt.

Warto w pierwszej kolejności poruszyć temat na spotkaniu i przedyskutować dalsze możliwości. Większość specjalistów z chęcią porozmawia z pacjentem na temat jego wątpliwości i postara się im zaradzić. Zdarza się jednak, że mimo najlepszych chęci wszystkich zainteresowanych, leczona osoba i tak podejmuje decyzje o zmianie ortodonty. Co wtedy?

Przejęcie leczenia po innym ortodoncie.

Pamiętajmy, że to nie sam aparat prostuje zęby, ale lekarz sterujący nim. Najpierw dokonuje on dokładnej diagnozy, a następnie na jej podstawie planuje szczegółowe działania terapeutyczne. Każdy specjalista ma swoje własne, indywidualne metody. Opiera je na latach nauki i doświadczenia. Dlatego przeniesienie leczenia do kogoś innego, najczęściej oznacza, że cały proces należy zacząć od początku!

Taka informacja często spotyka się z niezadowoleniem pacjentów. Nic dziwnego. Usilnie bowiem szukają ortodonty, chętnego do przejęcia leczenia. Są nastawieni na spotkanie specjalisty, który szybko doprowadzi ich terapię do końca. Tak, żeby w końcu mogli zdjąć aparat.

Tymczasem zazwyczaj spotykają się z odmową. Ortodonci są zobowiązani do przestrzegania zasad etyki lekarskiej. Muszą wybrać działania dające według nich największe szanse na powodzenie terapii. Opierają je więc na własnej diagnostyce i analizie oraz planie leczenia, który według nich jest najlepszy. Nie oznacza to, że plan terapeutyczny poprzedniego lekarza był zły, ale najprawdopodobniej był inny.

Dróg do uzyskania wymarzonego zgryzu może być wiele. Gdy pacjent przychodzi w trakcie terapii od jednego lekarza do drugiego, ten zwykle nie ma pełnej dokumentacji medycznej, ani nie zna zamierzonych działań tego pierwszego. Nie może więc domyślać się, jaki plan miał poprzedni ortodonta i go modyfikować, tylko musi całe leczenie, łącznie z diagnostyką, wykonać według najlepszego własnego przekonania.

Nowy aparat, a może coś innego?

Jeśli jesteśmy już w zaawansowanym pod względem czasowym stadium leczenia, zmiana może zatem przynieść tylko jedną reakcję. Zostaniemy poinformowani, że aparat należy ściągnąć, a zębom dać przynajmniej pół roku odpoczynku. Po tym okresie leczenie można podjąć na nowo – z nową diagnostyką, nowym planem terapii i nowym aparatem.

W rzadkich przypadkach może okazać się, że dotychczasowa terapia była nieskuteczna ze względu na niewłaściwą diagnozę problemu. W takiej sytuacji, zamiast ponownie zakładać pacjentowi aparat, kieruje się go na dalsze badania. Może okazać się, że będzie on potrzebował pomocy na przykład chirurga, a nie ortodonty.

Jak widzicie zmiana ortodonty nie jest prosta. Lekarz nie przejmie leczenia „ot tak” po innym specjaliście. To proces, który wymaga cofnięcia się do początku całego leczenia i przejścia ponownie przez te same etapy. Jest więc czasochłonny i wymaga często na nowo pokrycia tych samych kosztów np. aparatu i diagnostyki.

Warto więc kilka razy zastanowić się, czy ortodonta, którego wybieramy na pewno nam odpowiada. Gdy w trakcie leczenia okaże się, że jednak nie do końca, to dobrze jest przemyśleć, czy nie lepiej mimo wszystko postarać się dojść z nim do porozumienia.

 

2 comments

  1. Szanowna Pani doktor, mój ortodonta już od kilku miesięcy powtarza mi, że już prawie kończymy. W grudniu byłam na konsultacji u innego ortodonty i powiedział mi że u mnie demontaż to już jest kwestia miesiąca. Minęło prawie pół roku. Teraz mój ortodonta już po prostu wychodzi z wizyty zostawiając mnie z młodą Panią doktor i przyjmuje innego pacjenta w gabinecie obok nie mówiąc do mnie nic o tym co dalej nie wspomnę już o zwykłym kulturalnym do widzenia. A ja bezsilna muszę chodzić i płacić, bo inny ortodonta nawet nie chce słyszeć o przejęciu leczenia. Dodam, że w lipcu minie 4 lata jak założyłam aparat a wcale się nie zapowiada abym do tego czasu miała mieć zdjęty. I co pacjent ma zrobić w takiej sytuacji? Nie pytać o nic. Płacić i siedzieć cicho, nie oczekując na jakieś konkretne informacje?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *