Obserwuję różne podejścia i zachowania rodziców podczas wizyt ich dzieci w moim gabinecie. Niektóre postawy niestety nie są dobre i chciałabym Was gorąco zachęcić do ich zmian. Dziś dla przykładu kilka typowych historii „z życia wziętych” oraz opartych na nich zasad postępowania dla rodziców.
Oczywiście rodzice chcą dla swoich dzieci jak najlepiej. Czasami jednak nie zdają sobie sprawy z tego, że ich zachowanie podczas wizyty w gabinecie stomatologicznym lub ortodontycznym może utrudniać dziecku przejście przez leczenie i budować w nim dodatkowy lęk.
Reakcje rodziców bardzo często pojawiają się automatycznie i podświadomie. Widzę również, że bywają związane z ich własnymi trudnymi doświadczeniami z dzieciństwa i leczenia stomatologicznego.
Niestety opiekunowie czasami:
- nieświadomie wywołują strach u dziecka,
- wywierają nadmierną presję,
- budują poczucie winy,
- obniżają samoocenę małego pacjenta.
Dlatego chciałabym rozwinąć temat poruszony we wpisie:
Wspierający rodzic w gabinecie ortodontycznym
i pokazać kilka sytuacji, które bardzo często obserwuję w gabinecie.
Historia nr 1 – nie szantażuj i nie karaj dziecka
To bardzo częsty obrazek.
Do gabinetu stomatologicznego przychodzi mama z dwiema córeczkami. Już na pierwszy rzut oka widać, że jest zmęczona i zdenerwowana. Zwraca się do dzieci wyłącznie poleceniami:
- „na fotel”,
- „siadaj”,
- „przestań”.
Na końcu pojawia się również typowy szantaż:
„Jak tego nie zrobisz, to nie dostaniesz…”
Bardzo podobne sytuacje zdarzają się również podczas leczenia ortodontycznego aparatami.
Pewnego razu mama przyszła z synkiem, któremu uszkodziła się klamra w aparacie. Trzeba było pobrać nowy wycisk, czego dziecko bardzo się bało. Chłopiec zaczął protestować, a mama odpowiedziała:
„Bardzo dobrze, że tak się stało. To kara za to, że zepsułeś aparat”.
Dlaczego karanie dziecka podczas wizyty nie pomaga?
Zakazy, nakazy, straszenie czy szantaż bardzo szybko pozwalają dorosłym uzyskać chwilowe posłuszeństwo dziecka. Jest to jednak rozwiązanie krótkoterminowe.
Dziecko wykonuje wtedy coś:
- wbrew sobie,
- ze strachu,
- pod presją.
Jednocześnie:
- spada jego poczucie bezpieczeństwa,
- obniża się samoocena,
- rośnie lęk przed kolejnymi wizytami.
Historia nr 2 – nie wywołuj presji
Bardzo częstą sytuacją są wizyty dzieci przyjeżdżających do gabinetu z daleka.
Rodzic organizuje cały dzień, bierze urlop i jest mocno nastawiony na wykonanie wszystkich badań podczas jednej wizyty. Problem pojawia się wtedy, gdy dziecko nie jest jeszcze gotowe emocjonalnie na leczenie.
Wielokrotnie podkreślam, że dzieci rozwijają się w różnym tempie. Nie wszystkie są gotowe na terapię ortodontyczną w tym samym wieku i rodzic powinien to uszanować.
Wizyta adaptacyjna zamiast leczenia „na siłę”
Pamiętam sytuację, gdy do gabinetu przyszła mama z córką. Dziewczynka nie była gotowa na wykonanie wycisków i diagnostyki.
Pierwsza konsultacja musiała więc zamienić się w wizytę adaptacyjną, podczas której dziecko:
- poznawało gabinet,
- oswajało się ze sprzętem,
- dowiedziało się, jak wygląda leczenie.
To bardzo częsta sytuacja w moim gabinecie. Zwykle kolejne wizyty przebiegają już dużo spokojniej.
Mama jednak nie chciała „zmarnować” poświęconego czasu i bardzo mocno naciskała córkę, próbując przekupić ją różnymi rzeczami.
Dlaczego leczenie pod presją szkodzi?
Wszelkie siłowe próby przekonywania dziecka do wykonania czegoś na fotelu stomatologicznym zwykle przynoszą odwrotny efekt.
Dziecko zapamiętuje wtedy:
- stres,
- napięcie,
- presję,
- poczucie braku bezpieczeństwa.
Może to negatywnie wpływać na wszystkie kolejne wizyty oraz późniejszą współpracę podczas leczenia ortodontycznego.
Historia nr 3 – nie zapraszaj niepowołanych osób
Przytoczę jeszcze jedną sytuację.
Do gabinetu przyszła mama z synem. Chłopiec nie był gotowy ani na pobranie wycisków, ani na założenie zamków ortodontycznych. Był bardzo wrażliwy i silnie reagował lękiem.
Mama zachowała się jednak wzorowo:
- okazała dziecku wsparcie,
- uszanuwała jego emocje,
- nie wywierała presji.
Problem pojawił się później w poczekalni.
Towarzysząca im babcia zaczęła krytykować chłopca i komentować jego zachowanie. W efekcie dziecko poczuło:
- wstyd,
- poczucie winy,
- obniżenie własnej wartości.
Dlaczego krytykowanie dziecka po wizycie jest szkodliwe?
Część dorosłych, poprzez krytykę dziecka, próbuje regulować własne emocje i frustrację po nieudanej wizycie.
To jednak bardzo obciąża psychicznie małego pacjenta.
Dlatego warto zastanowić się:
- czy dana osoba naprawdę wspiera dziecko,
- czy potrafi uszanować jego emocje,
- czy nie będzie dodatkowo zwiększać jego lęku.
Jak naprawdę wspierać dziecko podczas leczenia ortodontycznego?
Warto odpowiedzieć sobie na bardzo ważne pytanie.
Czy chcemy:
- budować relację z dzieckiem,
- wspierać je emocjonalnie,
- okazywać mu zrozumienie,
- pomagać mu stopniowo dojrzewać do leczenia?
Czy raczej:
- wywoływać presję,
- karać,
- szantażować,
- przenosić na dziecko własną frustrację?
Na co dzień obserwuję w gabinecie bardzo wiele sytuacji, w których dzieci pozostają samotne w swoich emocjach i lękach. Dlatego tak mocno zwracam uwagę na rolę wspierającego rodzica podczas leczenia ortodontycznego.
Powiązane artykuły
- Wspierający rodzic w gabinecie ortodontycznym
- Rodzic w gabinecie stomatologicznym – tak czy nie?
- Jak zachęcić dziecko do wizyt u dentysty?
- Dziecko z ADHD w gabinecie ortodontycznym
- Psychika dziecka a leczenie ortodontyczne aparatami ruchomymi
Disclaimer
Powyższy materiał ma charakter informacyjny i edukacyjny.
Nie stanowi porady medycznej ani indywidualnej rekomendacji terapeutycznej.
Każdy przypadek wymaga indywidualnej konsultacji z lekarzem oraz odpowiedniej diagnostyki.





Leave A Reply