Zdjęcie aparatu i co dalej? – czyli retencja ortodontyczna

W idealnym świecie moment zdjęcia aparatu ortodontycznego powinien być momentem zakończenia całego procesu leczenia. W rzeczywistości nie jest jednak tak pięknie – aby rezultaty były trwałe, musimy zastosować jeszcze terapię retencyjną. Jest to temat nielubiany, zwłaszcza przez pacjentów, ale uważam, że bardzo ważny. Każda osoba rozważająca leczenie ortodontyczne powinna wiedzieć, że istnieje coś takiego jak retencja. A także mieć świadomość, że prostowanie zębów wcale nie kończy się wraz ze zdjęciem aparatu.

Czym jest retencja?

Retencja to proces stabilizacji skorygowanego zgryzu. Nasz organizm jest tak skonstruowany, że nawet po wyprostowaniu zębów, one niejako „dążą” do tego, by wrócić na swoje dawne miejsce. Dzieje się tak szczególnie u osób dorosłych, którzy przez większość swojego życia mieli krzywe zęby.

Po aktywnym leczeniu ortodontycznym równie ważny jest etap retencji, czyli utrwalenie jego wyników. Postępuj według ściśle według zaleceń swojego ortodonty. Po zdjęciu aparatu zleci on wizyty kontrolne oraz zaleci noszenie aparatów retencyjnych według indywidualnych wskazań. Początkowo jest to ich noszenie w dzień i w nocy, a z czasem wystarczy ich zakładanie tylko w dzień. Ważne jest by jego zaleceń ściśle przestrzegać. W przypadku ich zgubienia niezwłocznie należy się udać na wizytę w celu wykonania wycisku i nowych aparatów retencyjnych.

Skąd w ogóle biorą się wady zgryzu?

Przyjmuje się, że większość wad zgryzu to wady, których nabywamy jeszcze w wieku dziecięcym. Powody bywają różne: utrata mleczaków, niedorozwój kości szczęk w trakcie wzrostu, nagminne ssanie smoczków lub palców, oddychanie przez usta, jak również – bardzo często – zła pozycja języka. Nie wszyscy wiedzą np. o tym, że jeśli język nie jest utrzymywany w pozycji właściwej, to nie modeluje podniebienia twardego i  szczęka nie rozwija się wystarczająco na długość i szerokość co z kolei powoduje bark miejsca na zęby i stłoczenia.

Ważne jest by zanim rozpoczniemy działania ortodontyczne zastanowić się nad przyczyną rozwoju danej wady zgryzu. Okazuje się często, szczególnie u dzieci, że istnieją u nich różnego rodzaju dysfunkcje: seplenienie, otwarta buzia, nawyki itp.  W takich przypadkach terapię ortodontyczną należy prowadzić równolegle z terapią logopedyczną i mioterapią, a często także z fizjoterapią. Takie działania przyczynowe i kompleksowe dają szansę na piękny uśmiech i proporcjonalną ładną twarz,  u dzieci często nawet bez konieczności retencji.

Rodzaje aparatów retencyjnych

Jak już wspomniałam, głównym zadaniem aparatów retencyjnych jest utrzymanie rezultatów leczenia. Dzięki nim zęby i dziąsła przystosowują się do nowego, poprawnego ustawienia zgryzu. Aparaty te dzielimy na stałe i ruchome, czyli zdejmowane.

  • Stały aparat retencyjny – to tak naprawdę drut retencyjny, który przykleja się na wewnętrznej powierzchni zębów. Plusem jest to, że pacjent nie musi pamiętać o jego regularnym zakładaniu gdyż jest on przyklejony na stałe. Natomiast minusem jest, że przyklejenie aparatu znacząco utrudnia higienę zębów. Dużo trudniej je doczyścić, kiedy musimy manewrować nitką pod drutem. W przypadku stałego aparatu retencyjnego łatwo również o szybsze osadzanie się kamienia nazębnego.
Stały aparat retencyjny.
Stały aparat retencyjny.
  • Przezroczyste płytki termoformowalne – są to wyjmowane przezroczyste szyny, które obejmują całe powierzchnie zębów. Są praktycznie niewidoczne i dość wygodne, więc pacjenci bardzo je lubią. Niestety dość szybko pękają, przebarwiają się i żółkną.
Przezroczyste płytki retencyjne
Przezroczyste płytki retencyjne
  • Akrylowe płytki Hawleya – jestem zdecydowaną fanką tych aparatów. Przypominają kolorowe aparaty ruchome noszone przez dzieci, kiedyś bardzo popularne (tzw. płytki Schwarza). Aparat ten nie pokrywa powierzchni żujących i siecznych jak w szynach  co stwarza dogodne warunki dla zębów do tzw osiągnięcia pełnych kontaktów okluzyjnych, czyli tzw. „dogryzienia” w odcinkach bocznych.
Płytki Hawleya
Płytki retencyjne

Ile powinna trwać retencja?

Wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji pacjenta. U dzieci i osób młodych najczęściej długotrwała retencja nie jest potrzebna, aczkolwiek wiadomo, że każdy musi się dostosować do zaleceń swojego ortodonty. U dorosłych często słyszy się, ze retencja powinna trwać do końca życia. Jeśli jednak podejdziemy do problemu przyczynowo i kompleksowo, tendencja do nawrotu leczonej wady będzie mniejsza.

Może to smutno zabrzmi, ale nawet w ortodoncji trzeba pamiętać, że nie mamy nic na stałe. Całe nasze ciało starzeje się i tak samo starzeje się uzębienie. Narząd żucia podlega nieustannym zmianom i siłom, a zęby mają bardzo powolną tendencję do przesuwania się do przodu. Zdarzają się sytuacje, gdy pacjent w wieku 20 lat ma piękne uzębienie, natomiast w wieku 40 lat posiada już lekko stłoczone siekacze. Jeśli cały organizm nieustannie się zmienia, to nawet retencja nie gwarantuje efektów w 100% na stałe. Taka jest po prostu naturalna kolej rzeczy.

Spotykam się z sytuacjami, kiedy pacjenci mają zaburzone funkcje, z których nawet nie zdają sobie sprawy, np. złą pozycję języka. U innych z kolei stwierdzam parafunkcje, czyli nieświadome bawienie się językiem i wypychanie go na zęby – taki pacjent powinien mieć przyklejony dożywotnio drut retencyjny, aby zapobiec wychylaniu zębów i pojawianiu szpar. Natomiast najlepszym przyczynowym wyjściem z takich sytuacji jest zaangażowanie ze strony pacjenta, czyli terapia logopedyczna i walka z nawykami.

Czy każda wada zgryzu wymaga leczenia ortodontycznego?

Tutaj być może Was zdziwię, ale jestem zdania, że nie wszystkie wady typu „krzywe zęby” wymagają zakładania aparatu. Jeśli pacjent ma piękny i harmonijny uśmiech oraz  ładnie ukształtowane rysy twarzy i tylko nieznaczne stłoczenia, uważam, że często nie ma konieczności leczenia.

Można podjąć trud około 2 letniego noszenia aparatu, a potem długoletniej retencji, ale czy zawsze ma to sens? Nie sądzę. Warto ocenić wszystkie za i przeciw już podczas pierwszej wizyty u ortodonty.

Technika CAD

Na koniec wspomnę jeszcze o technice CAD, czyli Coordinated Arch Development (Wielokierunkowej Jednoczesnej Rozbudowie Łuków Zębowych), o której pisałam już szerzej tutaj. Od blisko 4 lat leczę moich pacjentów tą techniką. Pacjenci dr. Raphaela Greenfielda, leczeni metodą CAD, mogą pochwalić się stabilnymi zgryzami bez retencji. Ta technika zmniejsza ryzyko nawrotu wady, bo opiera się na rozbudowaniu łuków zębowych w trzech kierunkach jednocześnie. Pozwala to uszeregować zęby w przestrzeni neutralnej, czyli w miejscu, gdzie siły języka ani warg nie będą wpływały na przemieszczenia zębów po zakończeniu aktywnej fazy  leczenia ortodontycznego.

Od zawsze szukam najlepszych rozwiązań dla moich pacjentów, nieustanny rozwój wiedzy stomatologicznej i ciągła chęć dokształcania sprawia, że podejście do terapii zmienia się na lepsze. Także niewykluczone, że za kilka miesięcy napiszę Wam o innym , może lepszym rozwiązaniu retencyjnym. Czuję, ze idzie nowe! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *